Puk, puk.
Drodzy!
Kto sto lat temu pisał, że przyjdzie czas, że Dejviemu w pas się wszyscy będą kłaniać?
I że każdy jeden będzie chciał mieć z nim zdjęcie?
Tylu inspiracji nie da się zignorować i zniknąć bez pożegnania.
A więc wracamy.
Niewiele już zostało do końca tej historii i mam wielką nadzieję, że będziecie z nami.
Za parę dni pojawi się rozdział.
